Problemy komunikacji publicznej na terenie Konstancina-Jeziorny
Poniżej umieszczamy treść pisma mieszkanki Konstancina, w którym opisane zostały problemy i wieloletnie zaniedbania w kwestii komunikacji publicznej w Konstancinie-Jeziornej. Adresaci tego pisma to włodarze Konstancina-Jeziorny i ZTM Warszawa, którzy to wspólnie odpowiadają za fatalną jakość i długoletnią bierność w kwestii zoptymalizowania komunikacji publicznej z Konstancina do Warszawy. Niestety pismo zostało całkowicie zignorowane i do dnia dzisiejszego mieszkanka, nie otrzymała jakiejkolwiek odpowiedzi. Zachęcamy do zapoznania się z treścią:

Przeczytaj też: Trzy bilboardy za Ebbing Missouri w Kinie Plenerowym w Konstancinie
Szanowni Państwo, pragnę zwrócić Państwa uwagę i zachęcić do konkretnych działań w kwestii, w której od lat z perspektywy mieszkańców Konstancina-Jeziorny nic się nie zmienia, a właściwie to z każdym rokiem zmienia się – na gorsze. Bieżąca wydajność komunikacji publicznej do Konstancina-Jeziorny być może sprostałaby swoim zadaniom (czyli szybkiej i komfortowej podróży do dogodnych punktów w Warszawie) gdybyśmy mieli rok 2000, natomiast obecnie komunikacja publiczna na trasie Konstancin-Jeziorna – Warszawa nie jest ani wydajna ani w żadnym nawet minimalnym stopniu komfortowa.
Jako jedno z pierwszych nasuwa się pytanie dlaczego od tylu lat nie została uruchomiona choć jedna linia, „z prawdziwego zdarzenia”, która jest dedykowana mieszkańcom Konstancina-Jeziorny i tu kończy swój bieg, a nie jest jedynie przejezdną z docelową pętla np. w Piasecznie. Istnieje co prawda linia 700, która aspiruje do takowej, jednak w obecnej formie kursuje ona rzadko, pomijając przy tym godziny szczytu (pierwszy kurs do Warszawy startuje około godziny 8:00, ostatni z Warszawy około godziny 17:00). Ponadto jej kurs trwa stanowczo zbyt długo na co ma wpływ znaczna liczba przystanków i trasa prowadząca przez wiele miejsc gdzie korki tworzą się regularnie. Kolejne to czemu Konstancin-Jeziorna nie został przez tyle lat w całości włączony do pierwszej strefy biletowej, co w sposób oczywisty zmusza mieszkańców płacących podatki w Konstancinie-Jeziornie do ponoszenie znaczących kosztów biletu do strefy podmiejskiej. Przykładem dla włodarzy Konstancina-Jeziorny powinna być inna podwarszawska gmina Marki, która od 1 listopada 2016 r. została w całości włączona do pierwszej strefy biletowej. Co więcej Marki nie są częścią M. St. Warszawy, a mimo to pierwsza strefa dla markowian stała się faktem. Kluczową kwestią jest też brak lokalnego chociażby nawet mini-busa, który pozwalałby dojechać do tak przecież bliskiej stacji metra Kabaty.
Wieloletnie zaniedbania w kwestiach komunikacji publicznej w Konstancinie-Jeziornie, które przedstawiłam wyżej są znaczne. Jestem jednak przekonana, że po rzetelnej analizie i podjęciu konkretnych działań obraz obecnej mizerii komunikacji publicznej w naszej „małej ojczyźnie” zmieni się na lepsze. Jako jedno z możliwych rozwiązań jest uruchomienie nowej linii ekspresowej, która zdywersyfikuje obciążenie linii 710, 700, 724, 742 i umożliwi sprawne dotarcie do celu mieszkańcom Konstancina-Jeziorny w szczególnie newralgicznych tzw. godzinach szczytu. Obecnie komfort podróżowania w.w. liniami w godzinach szczytu jest fatalny. Mam tu na myśli obciążenie tych linii pasażerami jak również mnogość przystanków teoretycznie na żądanie. W praktyce w godzinach szczytu gdy autobus na tej trasie porusza się w ślimaczym tempie spowalniany nie tylko korkami i mnogością innych samochodów, ale również sygnalizacją świetlną i właśnie zatrzymywaniem się na przystankach zbędnych z punktu widzenia pasażera, który płaci za bilet i liczy na w miarę możliwości szybki transport do np. dogodnej przesiadki na pętli Wilanów. Wysoki koszt biletu dla osób wsiadających w drugiej strefie, znikomy komfort i szybkość transportu sprawiają, że osoby mające wybór czy jechać komunikacją publiczną czy własnym autem nie widzą żadnych korzyści w tej pierwszej opcji i wybierają podróże autem co nie służy nikomu. Ulica Przyczółkowa w godzinach szczytu jest coraz bardziej zakorkowana, w korku stoją wszyscy zarówno auta prywatne jak i autobusy. Wszelkie akcje promocyjne (prowadzone np. przez ZTM) typu „Zostaw auto – podróżuj komunikacją miejską” dla mieszkańców Konstancina-Jeziorny nie mają żadnego sensu bo taka opcja nie jest realną alternatywą dla użycia własnego samochodu.
Warto w mojej opinii również poważnie rozważyć uruchomienie linii, która docierałaby do pętli Sadyba. Autobus po dotarciu do Wilanowa kierowałby się ulicą Wiertniczą zamiast al. Wilanowską. Takie połączenie stanowiłoby możliwość dogodnej przesiadki i ciekawej alternatywy do przesiadek możliwych na pętli Wilanowska.
Istotną kwestią lecz w mojej ocenie nie aż tak ważną jak te powyżej przedstawione, jest kwestia autobusu nocnego ponieważ obecną organizację linii N50 nie można uznać za zadowalającą – kursuje tylko w weekendy, a w pozostałe dni jeździ jedynie do przystanku Waflowa 03.
Proszę o wnikliwe przeanalizowanie problemu niewydolnej i powolnej komunikacji publicznej dla mieszkańców Konstancina-Jeziornej jak również niezwłoczne wdrożenie możliwych rozwiązań czyli:
- włączenie całego obszaru Konstancina-Jeziorny do pierwszej strefy biletowej,
- uruchomienie linii dedykowanej mieszkańcom Konstancina-Jeziorny, która w efekcie zapewni wydajne połączenie z Warszawą w godzinach szczytu (w mojej opinii najlepiej sprawdziłaby się linia ekspresowa E),
- uruchomienie linii lokalnej pomiędzy Konstancinem-Jeziorną, a stacją metra Kabaty,
- reorganizacja częstotliwości kursów i tras linii 700 i 724,
- doprowadzenie linii autobusowej do pętli Sadyba,
- reorganizacja linii N50 zapewniająca nocne połączenia do przystanku Skolimów 01 w każdy dzień tygodnia.
Katarzyna Chuchro
Polecane dla Ciebie
Kiermasz Świąteczny w Piasecznie - odpalenie choinki na Rynku
11 grudnia 2016 roku wprowadzimy Państwa w świąteczny klimat podczas imprezy mikołajkowej połączonej ze wspólnym zapalaniem lampek na miejskiej choince.

Podobnie jak w zeszłym roku, sezon zimowy w Piasecznie rozpoczynamy Kiermaszem Świątecznym na rynku miejskim. Kramy ze smakołykami oraz świątecznymi dekoracjami rozstawione będą w godz. 10.00–17.00. - O godzinie 13.00 pojawi się Święty Mikołaj, który będzie z nami aż do zakończenia imprezy. W tym czasie będą się też odbywać animacje świąteczne, koncerty oraz gry i warsztaty – informuje Łukasz Wyleziński, kierownik Biura Promocji i Informacji, które wspólnie z Centrum Kultury i Muzeum Regionalnym przygotowuje wydarzenie.
Podczas imprezy dzieci będą mogły zrobić sobie zdjęcie ze Świętym Mikołajem, bajkowymi postaciami czy na tle specjalnej fotościanki. Przewidziano też stanowisko pieczenia pierników z Panią Mikołajową, warsztaty pakowania świątecznych prezentów oraz grę miejską z atrakcyjnymi nagrodami. Na świątecznej scenie wystąpią lokalne zespoły i teatry, a całość poprowadzi Maciej Gąsiorek znany jako Krasnoludek Piksel z programu telewizyjnego Budzik.

Przybyłym tego dnia na rynek animatorzy,będą rozdawać świąteczne gadżety i słodycze, będzie też można poczęstować się ciepłym barszczem oraz pierogami. Dodatkową atrakcją będzie Miniosada Psów Północy, w której będzie można zobaczyć, a nawet pogłaskać, czworonogi rasy malamut, wykorzystywane w psich zaprzęgach na dalekiej północy.
– Punktualnie o godzinie 16.00, przy wspólnym odliczaniu, odpalimy lampki na choince. Postaramy się, aby w tym roku towarzyszyły temu jeszcze bardziej spektakularne efekty pirotechniczne – obiecuje Łukasz Wyleziński.
Dziewięciometrowa choinka pojawia się na rynku od 2011 roku i dzielnie zastępuje w sezonie zimowym popularną fontannę, przynosząc wiele radości w okresie zimowym.
Przeczytaj też: Drużyna Wawrzyna - Muzyka na Skwerze Kisiela w Piasecznie




