Artykuł partnerski26 kwietnia, 10:26,

Jak spowolnić proces starzenia się skóry?

Jak spowolnić proces starzenia się skóry?

Starzenie się skóry to nieunikniony proces, który dotknie każdego z nas. Pojawienie się pierwszych oznak starzenia jest kwestią indywidualną – kondycja naszej skóry jest wypadkową wielu czynników. Warto jednak pamiętać, iż wdrożenie pewnych nawyków, może w przyszłości zaowocować spowolnieniem tego procesu i szybszą odbudową komórek.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij
Podziel się informacją. To zainteresuje Twoich znajomych!

Jak starzeje się skóra?

Starzenie się skóry twarzy wiąże się ze spowolnieniem metabolizmu skóry oraz stopniowym zmniejszeniem produktywności fibroblastów. Fibroblasty to komórki, odpowiedzialne za produkcję kolagenu, kwasu hialuronowego oraz elastyny, czyli tych elementów skóry, które kształtują jej jędrność, sprężystość, elastyczność oraz poziom nawilżenia. Szacuje się, że pierwsze oznaki spowolnienia fibroblastów można zauważyć po przekroczeniu 25. roku życia, a wraz z upływem czasu, zmiany w obrębie skóry pogłębiają się. Na twarzy pojawiają się zmarszczki, przebarwienia, uwidoczniają się naczynka, skóra traci blask. Starzenie się skóry jest procesem, który odbywa się na wielu poziomach – zmiany obejmują nie tylko strukturę skóry, ale również proporcje twarzy.

Zawalcz o swoją skórę!

Podstawą do spowolnienia procesu starzenia się skóry jest wprowadzenie kompleksowej pielęgnacji. Nie zwlekaj z tym, bowiem przemyślana pielęgnacja, dostosowana do potrzeb Twojej skóry, będzie procentować w przyszłości. Nawet najbardziej wymagająca cera, skłonna do podrażnień, znajdzie dedykowany dla siebie produkt na stronie Milk & Tonic. Osoby, które przekroczyły 25. rok życia, powinny wprowadzić do swojej pielęgnacji kosmetyki o profilaktyce przeciwzmarszczkowej. Przy skórze dojrzalszej warto zaopatrzyć się w kosmetyki, ukierunkowane na wspomaganie naturalnych procesów odnowy komórek, ujędrnienie i napięcie skóry. Wyjątkowe produkty znajdziesz tutaj: https://www.milktonic.pl/k/marki/juvena/.

Skóra wokół oczu wymaga odpowiedniej pielęgnacji, bowiem obszar ten jest wyjątkowo cienki i podatny na powstawanie pierwszych oznak starzenia. Nie zapomnij także o kosmetykach przeciwsłonecznych (https://www.milktonic.pl/k/marki/declare/), które wzbogacone są o ochronne filtry UV.

Nie tylko krem

Sprawdzonym sposobem na poprawę kondycji skóry i naturalne odmładzanie, bez ingerencji chirurga plastycznego są regularne ćwiczenia w zakresie gimnastyki twarzy. Codzienny trening prowadzi do lepszego ukrwienia skóry, co hamuje jej wiotczenie, a owal twarzy na dłużej zachowuje młody wygląd. Warto wprowadzić do swojej codzienności rytuał odmładzający, który będzie łączył te dwie sfery: nakładanie kosmetyków oraz gimnastykę, np. jogę twarzy.

Na starzenie się skóry wpływają również czynniki zewnętrzne, takie jak poziom zanieczyszczenia powietrza oraz te, które sprzężone z Twoimi przyzwyczajeniami i trybem życia. Ważne jest, aby stosować pełnowartościową dietę, bogatą w witaminy i kwasy omega 3, ograniczyć tłuszcze i cukier, pamiętać o piciu odpowiedniej ilości wody, a także wyeliminować wszelkie nałogi. Zdrowy tryb życia w połączeniu z odpowiednią pielęgnacją to klucz do sukcesu!

autor/źródło: milktonic.pl

Napisz komentarz

Artykuł partnerski26 kwietnia, 10:24,

Trudne początki fotografa ślubnego

Trudne początki fotografa ślubnego

Pracuję jako fotograf ślubny od ośmiu lat. Mam już duże doświadczenie i ugruntowaną pozycję na rynku. Wykonuję reportaże ślubne w najpiękniejszych miejscach w Polsce a od trzech-czterech lat każdy sezon ślubny mam wypełniony po brzegi. Ale nie zawsze tak było. Początki były trudne, wręcz bardzo trudne. Droga do dzisiejszej pozycji była długa, kręta i wyboista. Jednak trudności, jakie musiałem pokonać, wzmocniły mnie psychicznie, spowodowały, że stałem się silniejszy. Z dzisiejszej perspektywy cieszę się, że nie poszedłem drogą na skróty. Zresztą czy istnieje w ogóle droga na skróty w biznesie? Czy ktoś osiąga sukces bez większego wysiłku? Nie słyszałem o takim przypadku.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij
Podziel się informacją. To zainteresuje Twoich znajomych!

A może by tak zostać fotografem ślubnym?

Wszystko zaczęło się od pasji do fotografii. Zabawa z aparatem, eksperymentowanie, tworzenie zdjęć przy każdej nadarzającej się okazji – tak to się wszystko zaczęło. Największy zwrot w moim życiu nastąpił, kiedy zawaliłem trzeci rok studiów na Politechnice Warszawskiej. Powtarzanie roku oznaczało dużą ilość wolnego czasu, który wykorzystałem na studia w Warszawskiej Szkole Fotografii. Piękny czas. Mało który fotograf ślubny miał przyjemność uczęszczać do szkoły fotograficznej, poznać całą śmietankę polskiej fotografii i tak różnorodnie rozwijać się fotograficznie. Lata studiów zbudowały solidny fundament pod przyszłą pracę zawodowego fotografa ślubnego. Brałem udział w konkursach i wystawach. Każdy mój znajomy wiedział, że kocham fotografię i w niej się realizuję. Dlatego kiedy znajomi zaczęli zawierać związki małżeńskie, prosili mnie o wykonanie zdjęć na ich ślubie. Tak zaczyna niemal każdy fotograf ślubny. Po kilku ślubach szybko pojawiła się myśl: „a może by tak zostać fotografem ślubnym?”.

 

Od amatora do zawodowca 

W 2013 r. założyłem firmę fotograficzną Vasco Images – fotograf ślubny. Dopiero po trzech latach udało się tak rozwinąć firmę, że mogłem pozwolić sobie na przejście na pełne zawodowstwo tzn. zająłem się wyłącznie fotografią ślubną. W międzyczasie popełniłem mnóstwo błędów. Pomimo niezłych zdjęć, jakie wykonywałem na pierwszych ślubnych zleceniach, nie miałem zbyt dużo klientów. Osiem-dziesięć ślubów rocznie to zbyt mała liczba, aby móc utrzymać się z fotografii ślubnej.

Przez trzy lata waliłem głową w mur. W tym czasie stworzyłem samodzielnie stronę internetową, która jednak okazała się bardzo słaba. Później zabrałem się za stronę po raz drugi, na szczęście ze znacznie lepszym skutkiem. Jednak kosztowało mnie to mnóstwo poświęconego czasu, który mógłbym lepiej spożytkować. A czas to pieniądz. Przecież zaprojektowanie strony można było zlecić zawodowcowi, a nie tworzyć ją samodzielnie. Teraz nie popełniłbym tego błędu.

 

Wielka porażka podczas targów ślubnych

Dwukrotnie wystawiałem się na targach ślubnych. Miało to miejsce w 2015 r. Przygotowania do targów pochłonęły mnóstwo czasu i pieniędzy. Efekt był ”powalający na kolana”. Przez targi nie udało mi się pozyskać ani jednego klienta. Ani jednego! Niejeden by się załamał. Skłamię, jeśli napiszę, że nie odbiło się to na mojej pewności siebie.

Kombinowałem jak mogłem, aby zaistnieć w sieci. Zacząłem pozycjonować swoją stronę internetową, nawiązywać kontakty z portalami ślubnymi, reklamować się poprzez banery i katalogi firm, wykonywać darmowe sesje zdjęciowe, pisać artykuły z poradami: https://vascoimages.pl/stodola-na-wesele/. Uczestniczyłem także w warsztatach u czołowych fotografów ślubnych. Pojawiało się coraz więcej zapytań, ale liczba dziesięciu ślubów rocznie pozostawała bez zmian.

Przełom nastąpił na początku 2016 r. Wtedy to poznałem kilku fantastycznych fotografów ślubnych, nawiązałem z nimi współpracę, pozmieniałem kilka elementów na stronie internetowej, inaczej zacząłem komunikować się mailowo, bardziej na luzie. I… zaskoczyło. W ciągu dwóch miesięcy podpisałem ok. 15 umów. Wiosną 2016 r. przekroczyłem liczbę dwudziestu umów w sezonie. Zrezygnowałem z pracy na etacie i poświęciłem się wyłącznie fotografii ślubnej. Przekonałem się, że przez tych kilka lat, kiedy usilnie starałem się zostać pełnoetatowym fotografem ślubnym brakowało mi jednego niezwykle istotnego elementu: pewności siebie. Kiedy uwierzyłem w siebie, liczba chętnych par do sfotografowania ślubu lawinowo wzrosła. W 2017 r. po czterech latach od założenia firmy wszystko zaczęło poprawnie funkcjonować tzn. wykonywałem wiele świetnych reportaży ślubnych i miałem mnóstwo zadowolonych ze zdjęć klientów. Mam nadzieję, że stan ten potrwa jeszcze przez wiele lat.

autor/źródło: vascoimages.pl

Napisz komentarz


Szukaj w portalu
Popularne wyszukiwania

Dodaj ogłoszenie